Addis Abeba co w języku amharskim oznacza "Nowy Kwiat", jest czysto afrykańskim miastem. W odróżnieniu od większości innych stolic na tym kontynencie jej założenie, wzrost i rozwój nie mają korzeni w czasach kolonialnych. Ufundowana została w roku 1896 przez Imperatora Menelika II. Addis Abeba to ostatnia sukcesorka Abisyńskiego Imperium mającego swoje początki w przedchrześcijańskim Axum. Z powodu czysto afrykańskiego charakteru i wspaniałej tradycji Etiopia i jej miasto stołeczne stały się powodem dumy dla ruchu pan-afrykańskiego.

Patrząc na rzecz bardziej prozaicznie Addis Abeba nazywana jest "największą wsią Afryki" i co tu ukrywać - jest to prawda. Wiele afrykańskich narodów poszło śladami Etiopii (pierwszego niepodległego państwa w Afryce). Kolory etiopskiej flagi: czerwony, zielony i żółty znalazły się na ich sztandarach. To historyczne znaczenie było jednym z powodów zlokalizowania w etiopskiej stolicy międzynarodowych organizacji. Tu mieści się sekretariat Organizacji Jedności Afrykańskiej i Komisja Ekonomiczna ONZ na rzecz Afryki. Z drugiej strony, jak większość stolic w krajach Trzeciego Świata, Addis Abeba cierpi z powodu zbyt szybkiego, niekontrolowanego wzrostu liczby mieszkańców i braku infrastruktury.

Addis Abeba to miasto wielkie, chaotyczne i głośne. Jest w nim kilka muzeów, w tym Narodowe ze szkieletem naszej pra.. pra.. babki Lucy, kilka dobrych restauracji serwujących lokalne dania i proponujących występy folklorystyczne. Można odwiedzić słynne Merkato czyli największy w Afryce Wschodniej targ pod gołym niebem, kupić charakterystyczne etiopskie krzyże i doskonałą, świeżo paloną kawę. Bo to właśnie Etiopia jest ojczyzną tego napoju. Tradycyjna ceremonia palenia i parzenia kawy to jedna z lokalnych atrakcji którą trzeba koniecznie zaliczyć. Addis Abeba jest trzecią z najwyżej położonych stolic świata. To tu na międzynarodowym lotnisku "Bole" większość turystów rozpoczyna swoją etiopską przygodę. Jako, że lotnisko jest bardzo nowoczesne ich pierwsze wrażenia są zdecydowanie pozytywne.

Lalibela - nieznany cud świata

Lalibela - nieznany cud świata Po upadku królestwa Axum w XII wieku królowie dynastii Zagwe przenieśli się do Lalibeli, na południowy wschód od Axum. Zbudowali tu kwitnącą, gęsto zaludnioną stolicę średniowiecznej dynastii. Lalibela, wcześniej znana jako Roha, została taknazwana od imienia króla Lalibeli pod koniec XII stulecia. Miasto powstało jako Nowa Jerozolima. W tamtych czasach pielgrzymowanie do właściwej Jerozolimy było niemożliwe, tereny między nią i Etiopią opanowali muzułmanie. Kościoły Lalibeli nikogo nie pozostawią obojętnym. Te intrygujące budowle zostały w całości wykute w jednolitej bryle czerwonego wulkanicznego tufu.

Wydają się być absolutnie nierzeczywiste, stworzone nadludzką mocą. Skalne świątynie można podziwiać w innych miejscach na świecie, ale tylko tu wykuto nie tylko wewnętrzną przestrzeń, ale także fasady i mury zewnętrzne. Kościoły w Lalibel określane są najmniej znanym, ósmym cudem świata i na to określenie w pełni zasługują. Budowle są całkowicie wykute w skale i jednocześnie całkowicie od niej oddzielone. W następnych stuleciach Lalibela stopniowo traciła na znaczeniu i dziś jest niewielką wsią. Dla niewtajemniczonych to miejsce, położone u stóp góry Abuna Yosef jest praktycznie niewidoczne. Dopiero podejście do skalnych świątyń zupełnie blisko pozwala ocenić ich niezwykłość. Największy zachwyt wzbudza wykuty w jednolitej skale kościół św. Jerzego o charakterystycznym kształcie krzyża. Król Lalibela przy budowie zatrudnił 40 tysięcy robotników. Architekt który je projektował - Sidi Meskel- przybył aż z dalekich Indii. Legenda głosi, że robotnicy pracowali w dzień, nocami ich dzieło z podwójną mocą kontynuowały anioły.

Czemu tych świątyń nie wzniesiono po prostu z kamienia? Odpowiedzi nie znamy do dziś. Jedna z tez głosi, że taki sposób budowy chronił je przed zniszczeniem w razie wrogiego najazdu.Potężne świątynie są praktycznie niewidoczne aż do chwili gdy nie zbliżymy się do nich dosłownie na wyciągnięcie ręki. Nowa Jerozolimy to nie tylko skalne kościoły ale również podziemne, mroczne korytarze w których z rzadka słychać kroki diakonów. Największy jest Biete Emmanuel czyli kościół Emanuela: ma 33 metry długości. 23 metry szerokości i 12 metrów wysokości. Służył on jako kościół rodziny królewskiej.

"seeing is believing”!

 

Gonder (Gondar) - średniowieczna stolica Etiopii

Gonder był etiopskim centrum kulturalnym i handlowym przez dwa stulecia. Założony został przez Cesarza Fasilidasa w 1636. Dziś jest znany z średniowiecznych zamków wpisanych ma listę światowego dziedzictwa UNESCO. To widok jakiego nikt w Afryce się nie spodziewa. W Europie takie warownie z pewnością by nie wzbudziły większego zainteresowania, tu wydają się jakby z innego świata, wręcz nierzeczywiste. Skąd taki " nieafrykański " pomysł? Za namową portugalskich misjonarzy Cesarz Fasildas postanowił zbudować godną swego majestatu rezydencję. Jego śladem poszli następcy projektując pełne przepychu budowle. Tylko bardzo pobożny cesarz Joannis I wolał budować kościoły. Większość środków przeznaczył na budowę świątyń. Szczególnie zachwyca, ozdobiona przepięknymi freskami, świątynia Debra Berhan Selassie. Punktem programu pobytu w Gonder jest zawsze wizyta w wiosce "czarnych żydów" - felaszy.

Jezioro Tana i źródła Nilu Błękitnego

Jezioro Tana, największe w Etiopii, leży północ od miasta Bahyr Dar (Bahir Dar), stolicy okręgu Amhara. To właśnie z niego wypływa Nil Błękitny. Wyrusza w swoją długą podróż przez etiopskie góry i sudańskie pustynie do Chartumu, potem mija luksorskie świątynie i Dolinę Królów by przez Kair dotrzeć do Morza Śródziemnego. Nil Błękitny niesie większość wody zapewniających Egiptowi możliwość przetrwania.

Dookoła jeziora Tana i na leżących na nim wyspach Etiopczycy ukryli przed wzrokiem najeźdźców dziesiątki monastyrów. Wiele z nich miało własne szkoły teologiczne, często istnieją one do dziś pełniąc pieczę nad historycznymi i kulturowymi skarbami. Świątynie, zawsze okrągłe bo w kątach czai są diabeł, ozdobione są cudownymi malowidłami o bardzo żywych kolorach.Pokryte papirusowymi zaroślami brzegi jeziora są idealnym miejscem dla ptaków. Dlatego wielu turystów przyjeżdża by je oglądać.

Przez wieki ludzie zastanawiali się jaka jest przyczyna corocznych wylewów Nilu. Całkiem niedawno wyjaśniono, że odpowiadają za to deszcze spadające podczas pory deszczowej na leżące na terenie Etiopii góry. Podczas rejsu po jeziorze Tana można wpłynąć w koryto rodzącej się rzeki. Do dziś pływają po nim tradycyjne łodzie wykonane z papirusu, identyczne jak przed tysiącami lat.

By zetknąć się z potęgą Błękitnego Nilu trzeba pojechać trzydzieści kilometrów w dół rzeki. Szczególnie pod koniec pory deszczowej z daleka słychać grzmot wody spadającej po skałach - to legendarne wodospady Tys Yssat. W porze suchej wodospady zamierają ponieważ większość wody przekazywane jest do pobliskiej elektrowni. W Bahyr Darze warto odwiedzić bazar i podejrzeć rzemieślników wytwarzających klapki ze starych opon samochodowych.

Harer - miasto za murami

Harer to otoczone kamiennymi murami miasto meczetów, barwnych bazarów, centrum muzułmańskiej nauki i szkół. Zlokalizowany na wysokiej skarpie, otoczony bezkresnymi równinami, uważany jest za czwarte święte miasto islamu po Mekce, Medinie i Jerozolimie. Przez wieki był niepodległy aż został wcielony do Etiopii przez cesarza Menelika.

Harer w dawnych czasach mógł być podziwiany dopiero po długiej podróży karawaną, na grzbiecie wielbłąda lub muła. Dziś i tu świat stał się skurczył, Harar leży zaledwie o godzinę drogi od Dire Dawa współczesnego etiopskiego miasta przez które przebiega linia kolejkowa łącząca Addis Adebę z portem w Dżibuti. Jest tu również całkiem spore lotnisko.

Harer jest miejscem gdzie każdego wieczoru odbywa się niezwykły spektakl karmienia hien. Podobnego nie można zobaczyć nigdzie w świecie. Miasto jest centrum handluczatem- to roślina której żucie daje skutki podobne do osiąganych za pomocą liści koki. Jako, że różnica w wymowie etiopskiego czatu i naszego czadu jest niewielka niektórzy żartują, że już wiemy skąd powiedzenie- "Dać czadu". Niezwykłe są domy w Harer, ich styl przypomina tradycyjną architekturę arabskich miast na wybrzeżu. Na ścianach wiszą miski, talerze i koszyki o bardzo interesujących wzorach

Aksum (Axum) - kolebka cywilizacji

Powstanie Królestwa Aksum w V wieku przed naszą erą przyjmowane jest najczęściej jako punkt startowy rozważań oetiopskiej historii. Królestwo w czasach największego rozkwitu utrzymywało relacje polityczne i handlowe ze światem greckim, rzymskim a także ż Indiami i Chinami. W czasach aksumskiego królestwa język Geez stał się językiem oficjalnym - do dziś jest on używany w Etiopskich kościołach. Język ten wywodzi od ludów południowo - arabskich które dotarły na te ziemie z Jemenu na długo przed powstaniem imperium z Aksum.

W Aksum można podziwiać arcydzieła architektoniczne jak choćby słynne stelle do dziś będące inspiracją projektantów nowoczesnych budowli. Niedawno do miasta powróciła stella zrabowana podczas włoskiej okupacji. Axum było miejscemkoronacyjnym dla etiopskich cesarzy aż do czasów Haile Selassie. W specjalnej kaplicy przy katedrze St Mary of Zion przechowywana jest legendarna Arka Przymierza. Aksum to miasto z bogatą historią. To stąd wyruszyła królowa Saba by spotkać się z królem Salomonem. Do naszych czasów zachowały się ruiny jej pałacu i ogromne baseny służące współcześnie za rezerwuar słodkiej wody.

Depresja Danakil - barwny koniec świata

Kotlina Danakilska (Depresja Danakil) to jedna z najmniej znanych krain Etiopii. Jest częścią Wielkiego Rowu Afrykańskiego, któremu zawdzięczamy jej niezwykłe formy geologiczne. Nadal bardzo trudno dostępna, pozbawiona infrastruktury turystycznej dostarcza przeżyć, które wynagrodzą każdy trud. Częścią Danakil jest Dallol ( 116 metrów poniżej poziomu morza). To miejsce uznane jest za najniżej położony punkt w całej Afryce, zarazem jedno z najgorętszych miejsc na naszej planecie. Średnia temperatura wynosi tu 35 stopni Celsjusza.

Choć miejsce upalne i nieprzyjazne to ze wszech miar godne odwiedzenia. Gorące źródła i zabarwione na jaskrawe kolory formacje geologiczne są po prostu zachwycająco piękne. Na jeziorze Asalie nadal wydobywa się sól transportowaną później na grzbietach wielbłądów po Etiopii. Robotnicy przez cały dzień w ekstremalnym upale rąbią zaschniętą solną skorupę. Bloki soli, które produkują mają rozmiar 30 na 40 centymetrów, każdy waży około 6 kilogramów. Potem ładują je na wielbłądy, czasem też na osły. To ciemna, nieoczyszczona sól przeznaczona dla zwierząt. Wielbłąd jest w stanie unieść nawet 200 kilogramowy ładunek. Wartość solnej sztabki rośnie w miarę oddalania się od słonego jeziora Asalie. Z początkowych niecałych 2 birów osiąga w Mekelie cenę 15.

Praca przy transporcie soli jest bardzo wyczerpująca, jedno zwierzę jest w stanie zrobić w sezonie tylko 3 kursy. Sezon trwa od końca listopada do początku marca. W innych miesiącach jest zbyt gorąco by dało się pracować. Karawany wielbłądów transportujących sól wyruszają każdego roku w głąb Etiopii. Większość kończy swoją trasę w Mekelie, na granicy kraju Afarów. Ale są też takie, które docierają w głąb prowincji Tigrai.

Czynny wulkan Erta Ale to jedno z niewielu miejsc gdzie jezioro lawy możemy oglądać z bliska, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Przez wielu uważany jest za największą atrakcję Kotliny Danakilskiej. Jego wysokość w stosunku do depresji z której wyrasta wynosi ponad 600 m. Na szczycie znajduje się jedyne na świecie jezioro stałej lawy. Wejście na krater nie jest specjalnie trudne, trasa prowadzi łagodnym stokiem. Problemem są tylko panujące tam temperatury. Dlatego najlepiej zdobywać Erta Ale nocą, gdy robi się trochę chłodniej czyli niewiele ponad 30 stopni. Koniecznie trzeba zobaczyć barwne pole gorących źródeł w pobliżu Dallol. Zawdzięcza ono swój surrealistyczny wygląd siarce, żelazu, fosforowi i innym minerałom. Dookoła wszystko bulgocze, z otworów w ziemi bucha para. Krajobraz to zupełnie nieziemski.

Sól jest również pozyskiwana z jeziora Afrera. Tu produkuje się ją sposobem znanym w wielu częściach świata. Słoną wodą napełnia się płytkie baseny. Gdy woda stopniowo odparowuje solanka ma coraz większe stężenie. Jezioro jest również położone w depresji ( 103 m p.p.m.). przy jego brzegu biją gorące źródła termalne, można w nich się wykąpać. Sezonowa osada kopaczy soli przy brzegu jeziora to prawdziwa "baza ludzi umarłych". Z całej Etiopii przyjeżdżają tu robotnicy, by w trakcie kilkumiesięcznego sezonu zarobić trochę grosza na utrzymanie pozostawionych w innych częściach kraju rodzin.

Określenie koniec świata jest w przypadku tego miejsca jak najbardziej na miejscu. Wioska Hamed Ela to najlepsza baza wypadowa dla odwiedzających Dallol i jezioro Asale. Znajduje się ona około 50 kilometrów od miejscowości Berahile (Berahyile). Droga do niedawna była bardzo uciążliwa, miejscami biegła korytem rzeki. Została jednak w ostatnim roku zmodernizowana i nie ma problemu z przejazdem. Wzdłuż tej drogi biegnie szlak wielbłądzich karawan wywożących sól. Większość mieszkańców to kopacze soli. W Hamed Ela nie ma się gdzie zatrzymać ale można rozbić namiot w pobliżu. Można również wynająć chatę z łóżkami. Jednak z powodu nieznośnych temperatur najlepszą opcją jest wyciągnięcie łóżka na zewnątrz i nocleg pod gołym niebem.

 

Impreza potwierdzona:  

Depresja Danakil - barwny koniec świata 11 dni

Termin: 6.11-16.11.2015

 

Strona 1 z 2

Nasza oferta to:

Wycieczki dla firm i turystów indywidualnych, oglądanie ptaków, trampingi i wyprawy w góry, trekkingi, wyjazdy incentive – czyli "szyte na miarę", zgodnie z życzeniami naszych Klientów, aktywne wakacje, wyjazdy motywacyjne, safari, wakacje na kempingach, safari fotograficzne, zwiedzanie miejsc historycznych, poznawanie lokalnych kultur, wyprawy ekologiczne, pielgrzymki szlakami biblijnymi, obsługa ekip filmowych, wszelkiego rodzaju pobyty specjalistyczne, bilety lotnicze, rezerwacje hoteli i wypożyczanie samochodów

 

 Seeing is believing!

Timeless Ethiopia Touring Ptv.Ltd.Co.

P. O. BOX 250 Code 1110 Addis Ababa, Saris Addisu Sefer, Heyday Hotel

Tel.: +251 114 70 9089

Fax: +251 115 546 708

Mobile: +251 911 510 881

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt po polsku

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Tel. kom.: +48 602 344 248

Tel. kom. w Etiopii: +251 922 587 850 

Formularz kontaktowy

Mapa drogowa Etiopii

Polecamy najnowszą mapę Etiopii przygotowaną przez wydawnictwo katograficzne Europilot. Zawiera ona przewodnik po Etiopii w języku polskim.